„Nauka Sprawdza”: Milion fake newsów w 2 lata. Tak wygląda dezinformacja w Polsce.

Milion fake newsów w dwa lata: jak dezinformacja naukowa zalewa polski internet?

Wyobraźmy sobie ocean dezinformacji. Ocean tak wielki, że każdego dnia w polskojęzycznych mediach społecznościowych pojawia się ponad tysiąc nowych, fałszywych lub wprowadzających w błąd treści. To nie jest metafora. To realne, zatrważające dane z nowego, przełomowego projektu „Nauka Sprawdza”, realizowanego przez Uniwersytet Warszawski. W ciągu zaledwie dwóch lat badacze zidentyfikowali ponad milion publicznych wiadomości i komentarzy związanych z dezinformacją naukową.

Ten projekt to coś więcej niż tylko jednorazowe badanie. To pierwsza w Polsce tak duża, systemowa infrastruktura badawczo-edukacyjna, która ma na celu nie tylko monitorowanie, ale i zwalczanie naukowych fake newsów. Co dokładnie znaleziono w polskiej infosferze i dlaczego jest to zagrożenie nie tylko dla naszego zdrowia, ale i dla demokracji?

Co znaleziono w „oceanie bzdur”? Główne fronty dezinformacji

Wstępne wyniki monitoringu, obejmującego m.in. Facebook, Instagram, TikTok i X (dawniej Twitter), pokazują, gdzie toczą się najgorętsze bitwy informacyjne.

Główne tematy dezinformacji naukowej w Polsce:

Temat Szacunkowa liczba wpisów (w 2 lata) Przykładowe narracje
Zdrowie i medycyna ok. 360 000 „Cudowne” metody leczenia raka, negowanie roli cholesterolu, alternatywne „terapie”.
Nowe technologie ok. 300 000 Teorie o „laboratoriach produkujących choroby”, dezinformacja na temat 5G i samochodów elektrycznych.
Szczepienia ok. 200 000 Klasyczny repertuar antyszczepionkowy: rzekome powikłania, „toksyczne” składniki, teorie spiskowe.
Zmiany klimatu ok. 52 000 Negowanie naukowych dowodów, relatywizowanie wpływu człowieka na klimat.
Pseudohistoria (brak dokładnych danych) Mity takie jak „Wielka Lechia”, mieszające tożsamość narodową z pseudonauką.

Jak zauważa dr Dominika Czerniawska, kierująca zespołem analitycznym, szczególnie silnie angażujemy się w tematy zdrowotne. Dają one poczucie kontroli nad czymś fundamentalnym – naszym życiem i zdrowiem. W obliczu niedostatków systemu opieki zdrowotnej, wiele osób szuka nadziei w niesprawdzonych metodach, stając się łatwym celem dla manipulatorów.

Czym jest projekt „Nauka Sprawdza”?

„Nauka Sprawdza” to trzyletni, finansowany przez Ministerstwo Nauki projekt systemowy, którego celem jest monitoring, analiza i demaskowanie naukowych fake newsów. Koordynowany przez Centrum Współpracy i Dialogu UW, ma za zadanie nie tylko walczyć z dezinformacją, ale także budować odporność społeczną na manipulacje i wzmacniać autorytet nauki.

Główne filary projektu:

  1. Monitoring i analityka: Stałe śledzenie polskiego internetu w poszukiwaniu fałszywych narracji naukowych. Wyniki będą publikowane w corocznych raportach.

  2. Demaskacja i edukacja: Na portalu naukasprawdza.uw.edu.pl eksperci będą wyjaśniać, dlaczego konkretne fake newsy są fałszywe i jakimi mechanizmami psychologicznymi posługują się ich twórcy.

  3. Budowanie społeczności: Projekt zakłada stworzenie sieci naukowców, influencerów naukowych i studentów, którzy będą wspólnie walczyć z dezinformacją, m.in. poprzez konkursy „FakeBuster” czy cykle webinarów.

  4. Narzędzia dla każdego: Na stronie projektu dostępne jest już „Vademecum o dezinformacji” oraz quizy, które pozwalają sprawdzić swoją umiejętność odróżniania faktów od manipulacji.

Dlaczego dezinformacja to zagrożenie dla demokracji i bezpieczeństwa?

Robert Grey, kanclerz UW, stawia sprawę jasno: dezinformacja naukowa to nie niewinna pomyłka czy alternatywna opinia. To systematyczne, przemyślane narzędzie, które ma realny wpływ na zdrowie publiczne, zaufanie do instytucji, a nawet bezpieczeństwo państwa.

  • Zdrowie: Fałszywe informacje o szczepionkach czy „cudownych terapiach” prowadzą do realnych, tragicznych w skutkach decyzji – wzrostu zachorowań na choroby zakaźne czy porzucania skutecznego leczenia onkologicznego.

  • Gospodarka: Fake newsy o rynkach finansowych, technologiach czy surowcach mogą wywoływać panikę, destabilizować rynki i wpływać na decyzje inwestycyjne.

  • Bezpieczeństwo: Dezinformacja jest narzędziem wojny informacyjnej, które podkopuje zaufanie do sojuszy, instytucji państwowych i międzynarodowych. Sianie wątpliwości wokół raportów klimatycznych czy ekspertyz technicznych może paraliżować kluczowe decyzje państwa.

W tym kontekście, zdolność odróżniania rzetelnej wiedzy od manipulacji staje się, jak to ujął Grey, „kręgosłupem systemu demokratycznego”. Demokracja opiera się na założeniu, że obywatele podejmują świadome decyzje. Jeśli ten fundament epistemiczny zostanie zniszczony, cały system staje się podatny na manipulacje.

Projekt „Nauka Sprawdza” jest więc czymś więcej niż tylko inicjatywą akademicką. To próba zbudowania systemowej odporności na jedno z największych zagrożeń XXI wieku. To także ogromna szansa dla badaczy. Zebrany w ramach projektu korpus ponad miliona zidentyfikowanych fałszywych treści stanowi bezcenne źródło danych do dalszych, pogłębionych analiz. Zrozumienie mechanizmów rozprzestrzeniania się dezinformacji, jej wpływu na społeczeństwo oraz testowanie skuteczności różnych strategii przeciwdziałania, mogłoby stać się podstawą wielu przełomowych projektów doktorskich na styku informatyki, socjologii, psychologii i nauk o komunikacji.


Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  1. Jak badacze zidentyfikowali milion dezinformujących wpisów?
    Prawdopodobnie wykorzystali połączenie automatycznych i manualnych metod. Na początku, za pomocą słów kluczowych, zebrali ogromny zbiór publicznych treści z mediów społecznościowych. Następnie, modele uczenia maszynowego, wytrenowane na ręcznie oznaczonych próbkach, sklasyfikowały te treści jako dezinformację lub informację rzetelną, przypisując je do odpowiednich kategorii tematycznych.

  2. Czy projekt „Nauka Sprawdza” będzie cenzurował internet?
    Nie. Celem projektu nie jest cenzura, ale monitoring, analiza i edukacja. Zamiast usuwać treści, projekt ma na celu dostarczanie społeczeństwu rzetelnych informacji i narzędzi, które pozwolą każdemu samodzielnie oceniać wiarygodność źródeł.

  3. Kto jest najbardziej narażony na dezinformację naukową?
    Chociaż intuicyjnie mogłoby się wydawać, że są to osoby starsze, projekt skupia się na grupie wiekowej 16-49 lat. To osoby, które najintensywniej korzystają z internetu i mediów społecznościowych, a przez to są najbardziej wystawione na działanie algorytmów, które mogą promować sensacyjne i dezinformujące treści.

  4. Dlaczego ludzie wierzą w dezinformację zdrowotną?
    Powody są złożone. Jak sugeruje dr Czerniawska, dezinformacja często oferuje proste odpowiedzi na skomplikowane problemy i daje poczucie kontroli w obliczu lęku przed chorobą. Dodatkowo, frustracja związana z niedostatkami publicznej opieki zdrowotnej może skłaniać do poszukiwania „alternatywnych”, często niesprawdzonych i niebezpiecznych metod.

  5. Jak mogę się zaangażować w walkę z dezinformacją?
    Możesz zacząć od odwiedzenia strony projektu naukasprawdza.uw.edu.pl, zapoznania się z Vademecum i sprawdzenia swojej wiedzy w quizach. Ważne jest także, aby świadomie weryfikować informacje, zanim się je udostępni, i czerpać wiedzę z zaufanych, naukowych źródeł, takich jak portale uniwersyteckie czy renomowane czasopisma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *