Punktem wyjścia jest pytanie: czy generyczny liraglutyd stanie się naprawdę „pomijany”, czy raczej pozostanie użytecznym, choć mniej spektakularnym narzędziem w erze semaglutydu, tirzepatydu i „triple-G” jak retatrutide?
1. Perspektywy
-
Diabetolog głównego nurtu (T2D, wytyczne, twarde punkty końcowe)
Patrzy przez pryzmat HbA1c, powikłań sercowo-naczyniowych, bezpieczeństwa i dostępności refundacyjnej. Dobrze zna dane porównawcze semaglutyd vs liraglutyd (SUSTAIN-10, metaanalizy)(PubMed) -
Specjalista leczenia otyłości / poradnia leczenia otyłości
Interesuje go przede wszystkim % redukcji masy ciała, utrzymanie efektu i logistyka terapii (dawka, częstość, adherence). Ma w głowie porównania: liraglutyd 3,0 mg vs semaglutyd 2,4 mg, tirzepatyd, nowe molekuły jak retatrutide(ApCz) -
Farmakoekonomista / HTA płatnika publicznego (NFZ, NHS itd.)
Patrzy na koszt/QALY, budżet, progowe ICER, potencjał generyków do „uwolnienia” budżetu. Śledzi wejście pierwszych generyków liraglutydu w UE, UK, USA i komentarze rynkowe, że będzie to tańsza, „starsza” alternatywa względem semaglutydu i tirzepatydu(adalvo.com) -
Menedżer / strateg w firmie generycznej (producent liraglutydu)
Koncentruje się na oknie rynkowym między wygaśnięciem patentów na liraglutyd a wejściem generycznych semaglutydów, podaży w czasie niedoborów, marżach i segmentach niszowych (T2D, otyłość, rynki CEE, LMIC)(NCBI) -
Zorganizowany, dobrze poinformowany pacjent / organizacja pacjencka
Patrzy na realny dostęp, współpłacenie, kolejki, szanse na długoterminową kontynuację terapii. Widzi z jednej strony hype na Wegovy/Mounjaro, z drugiej – pojawiające się generyki liraglutydu jako potencjalnie tańsze „skinny jabs”(The Guardian)
2. Co powiedziałaby każda z nich
2.1. Diabetolog głównego nurtu: „Liraglutyd nie jest już gwiazdą, ale to dalej solidny koń roboczy”
„Jako diabetolog widzę generyczny liraglutyd przede wszystkim przez pryzmat porównania z semaglutydem i nowszymi agonistami.”
-
Dane kliniczne
- W SUSTAIN-10 semaglutyd 1,0 mg tygodniowo dał większą redukcję HbA1c (−1,7 p.p.) i masy ciała (−5,8 kg) niż liraglutyd 1,2 mg dziennie (−1,0 p.p. HbA1c, −1,9 kg), przy podobnym profilu bezpieczeństwa, z nieco częstszymi objawami żołądkowo-jelitowymi przy semaglutydzie.(PubMed)
- Świeże metaanalizy potwierdzają przewagę semaglutydu nad liraglutydem w redukcji HbA1c i masy ciała, przy podobnym spektrum działań niepożądanych (głównie GI).(PubMed)
-
Jak to przekłada się na wybór leku?
-
Jeśli nie mam ograniczeń refundacyjnych ani problemów z dostępnością, preferuję semaglutyd (często tygodniowy) lub tirzepatyd, bo dają wyraźnie mocniejszy efekt metaboliczny i redukcję masy ciała.
-
Liraglutyd – także generyczny – zostaje dla mnie lekiem „drugiej fali”:
- gdy semaglutyd/tirzepatyd są niedostępne (braki),
- gdy płatnik refunduje liraglutyd, a nie refunduje nowszych cząsteczek,
- u pacjentów, którzy nie tolerują tygodniowej dawki semaglutydu i wolą drobniejsze, codzienne titrowanie.
-
-
Mocne strony liraglutydu, które nie znikają tylko dlatego, że jest „starszy”
- Sprawdzone, wieloletnie bezpieczeństwo, duża baza danych (LEAD, badania real-world).(journals.viamedica.pl)
- Dobra opcja u pacjentów, u których priorytetem nie jest maksymalna utrata masy ciała, ale umiarkowana poprawa glikemii, z niewielkim spadkiem wagi.
- Dla części pacjentów psychologicznie łatwiejsza bywa codzienna, „mała” dawka niż silna dawka tygodniowa (poczucie kontroli, możliwość szybkiego cofnięcia titracji).
-
Gdzie staje się „pomijany”?
- W algorytmach T2D, gdzie dostępne są semaglutyd i tirzepatyd, liraglutyd schodzi na niższą pozycję – bo różnica skuteczności jest trudna do zignorowania, zwłaszcza przy wysokim ryzyku sercowo-naczyniowym.(Dove Medical Press)
- W praktyce, przy ograniczonym czasie wizyty, łatwiej jest mi standaryzować schemat na nowsze molekuły i nie wracać do codziennych wstrzyknięć, chyba że płatnik/gabinet jest do tego „zmuszony” kosztowo.
Podsumowując z tej perspektywy: „Generyczny liraglutyd nie jest moim pierwszym wyborem, ale rozsądnie jest mieć go w arsenale – szczególnie tam, gdzie ekonomia albo dostępność blokują nowsze GLP-1.”
2.2. Specjalista leczenia otyłości: „Na tle 20–25% utraty masy ciała liraglutyd wygląda blado – ale może wciąż mieć nisze”
„Jako lekarz skupiający się na otyłości, myślę głównie w kategoriach: ile % masy ciała jestem w stanie realnie i bezpiecznie obniżyć i utrzymać.”
-
Konkurencja jest brutalna
- Semaglutyd w dawce 2,4 mg tygodniowo daje w badaniach ~15–17% redukcji masy ciała, a wyższe dawki w nowych badaniach nawet ok. 20% i więcej.(Reuters)
- Tirzepatyd w analizach porównawczych wypada jeszcze lepiej niż semaglutyd i liraglutyd, zarówno w T2D, jak i w otyłości.(ApCz)
- Najnowsze „triple agonists” jak retatrutide przekraczają 25–28% redukcji masy ciała w badaniach fazy 3.(Reuters)
-
Liraglutyd (3 mg) – co realnie umie?
- W praktyce klinicznej mówimy raczej o 8–10% redukcji masy ciała u dobrze odpowiadających pacjentów, przy codziennym wstrzyknięciu i wyraźnych objawach GI u części osób. (Zakres oczywiście zależy od populacji, adherence, długości terapii).
- Gdy porównuje się go z semaglutydem i nowszymi lekami, wygląda na „średnio efektywny” – to naturalnie spycha go z podium w algorytmach leczenia otyłości.(PubMed)
-
Czy generyczność coś zmienia?
-
Jeśli generyczny liraglutyd będzie wyraźnie tańszy, może stać się lekiem:
- dla pacjentów z BMI 30–35, u których płatnik nie chce płacić za drogie tirzepatydy,
- jako „pierwszy GLP-1 w życiu” u pacjenta, który boi się silniejszych działań niepożądanych,
- jako opcja w krajach/segmentach prywatnych, gdzie Wegovy/Mounjaro są po prostu zbyt drogie.
-
Artykuły rynkowe już dziś sugerują, że generyczny liraglutyd może pełnić rolę „tańszego, starszego zastrzyku odchudzającego”, pomagającego zwiększyć dostęp do farmakoterapii otyłości i ograniczyć czarny rynek mieszanin i preparatów niewiadomego pochodzenia.(The Guardian)
-
-
Moje praktyczne nastawienie
- Jeśli mam dostęp do semaglutydu 2,4 mg lub tirzepatydu i pacjent spełnia kryteria, zwykle nie będę wracał do liraglutydu, nawet generycznego.
- Natomiast gdy system refundacyjny lub pacjent nie udźwigną kosztu „topowej” terapii, generyczny liraglutyd może stać się pierwszą realnie dostępną farmakologiczną opcją – lepszą niż brak leczenia lub eksperymenty z nielegalnymi preparatami.
Z tej perspektywy: „To już raczej lek klasy ‘value’ niż ‘premium’, ale „pomijanie” go całkowicie byłoby luksusem bogatych systemów, nie standardem globalnym.”
2.3. Farmakoekonomista / HTA płatnika: „Generyczny liraglutyd to tania dźwignia – i potencjalny bufor budżetowy”
„Patrzę na liraglutyd przede wszystkim jak na produkt w portfelu technologii zdrowotnych: jego miejsce zależy od relacji koszt–efekt wobec konkurencji.”
-
Kontekst patentowo-rynkowy
- Kluczowe patenty i ochrona danych dla Victozy i Saxendy wygasły w latach 2023–2024, otwierając drogę dla generyków.(NCBI)
- W 2024–2025 pojawiły się pierwsze generyki liraglutydu w UE i UK (Adalvo, Biocon/Zentiva, Teva, Hikma).(adalvo.com)
- Oczekuje się natomiast, że generyczny semaglutyd wejdzie szerzej na rynek dopiero po 2030 r. dla głównych rynków (USA, UE), mimo wcześniejszych wejść w wybranych krajach.(iqvia.com)
-
Co to znaczy dla płatnika?
-
Przez kilka lat liraglutyd będzie jedynym „prawdziwym” generycznym GLP-1 w wielu systemach – semaglutyd i tirzepatyd pozostaną drogimi technologiami z mocno negocjowanymi cenami.
-
To tworzy możliwość dwupoziomowej strategii:
- poziom 1: generyczny liraglutyd dla szerszej populacji (T2D z nadwagą, BMI 30–35, mniejsze ryzyko CV),
- poziom 2: droższe, nowsze GLP-1/GIP/triple-agonists dla pacjentów o najwyższym ryzyku/potrzebach (ciężka otyłość, powikłania).
-
Pierwsze analizy rynkowe sugerują, że generyki liraglutydu są tańsze od oryginału (np. ~10–20% w UK), a konkurencja kilku graczy powinna dalej obniżać ceny.(The Guardian)
-
-
Potencjał „budżetowy”
-
W niektórych systemach można sobie wyobrazić scenariusz oszczędnościowy:
- część pacjentów na liraglutydzie generycznym zamiast droższego semaglutydu (tam, gdzie różnica efektywności nie przekłada się na znacząco inne twarde punkty końcowe w danym horyzoncie),
- oszczędzone środki przeznaczone na sfinansowanie najnowocześniejszych terapii dla najbardziej chorych.
-
Dodatkowo, generyczny liraglutyd może pomóc rozwiązać problem niedoborów oryginalnych preparatów, który w ostatnich latach dotyczył Victozy/Saxendy.(medicinesuk.com)
-
Z tej perspektywy: „Pomijanie generycznego liraglutydu byłoby marnowaniem prostego narzędzia do rozszerzania dostępu i budowania buforu budżetowego – o ile tylko cena spadnie wystarczająco nisko.”
2.4. Menedżer w firmie generycznej: „To nie blockbuster, ale stabilny, globalny segment”
„Jako menedżer w firmie generycznej widzę liraglutyd jako atrakcyjne, choć nienowatorskie aktywo.”
-
Dlaczego liraglutyd jest dla mnie interesujący?
- Oryginalny Victoza/Saxenda generowały łącznie kilka miliardów USD rocznie; to rynek, którego nawet 20–30% kawałek dla generyków jest bardzo atrakcyjny.(adalvo.com)
- Technologia peptydowa, pen pre-filled, wymagania GMP – to bariera wejścia: nie każdy generyk jest w stanie to zrobić, co ogranicza presję cenową do kilku graczy.(synapse.patsnap.com)
-
„Pomijany” na poziomie PR, ale nie w planach sprzedażowych
- Media i inwestorzy skupiają się na semaglutydzie, tirzepatydzie, retatrutide, amycretin itp.(Reuters)
- Ale w realnych budżetach szpitali i płatników „starszy” GLP-1 będzie trzonem terapii przez lata, dopóki nowa generacja nie stanie się szeroko dostępna i tańsza.
- Widzę szansę na kontrakty przetargowe w krajach z ograniczonym budżetem, gdzie liraglutyd może być „pierwszym GLP-1 dla mas” – zwłaszcza w CEE, Ameryce Łacińskiej, Azji.([LinkedIn][15])
-
Ryzyka z mojego punktu widzenia
- Zbyt szybkie obniżanie ceny, jeśli wejdzie zbyt wielu producentów – erozja marży.
- Możliwość, że semaglutyd szybciej stanie się tańszy, np. przez szersze wejście wersji „authorized generics”, biorównoważnych form doustnych, czy agresywne rabaty producenta oryginału.([Barron’s][16])
- Wizerunkowo walczę z narracją: „liraglutyd to przeżytek” – muszę pokazać wiarygodnych klinicystów mówiących o jego wartości w realnym świecie.
Z tej perspektywy: „Nie mam złudzeń, że liraglutyd wróci na podium innowacji, ale mogę na nim zbudować stabilny, wieloletni biznes – szczególnie w krajach, gdzie nowa fala leków pozostanie droga.”
2.5. Zorganizowany pacjent / organizacja pacjencka: „Dla mnie liczy się, czy stać mnie na leczenie przez lata”
„Jako pacjent z T2D i otyłością, który czyta o Wegovy, Zepbound, retatrutide i innych cudach, zderzam się z prozą życia: dostępem, ceną, kolejkami.”
-
Jak wygląda to z mojej perspektywy?
-
Widzę nagłówki o lekach dających 15–25% ubytku masy ciała i lepszą kontrolę glikemii.(Reuters)
-
Gdy pytam lekarza, często słyszę:
- „tak, to świetne leki, ale u nas brak refundacji”,
- „kolejki”, „braki w dostawach”, „ograniczone programy lekowe”.
-
Jeśli generyczny liraglutyd jest tańszy i dostępny, może być pierwszym preparatem, na który realnie mnie stać przez 12–24 miesiące, zamiast 3–4-miesięcznej „kuracji marzeń”, na którą potem mnie nie stać.
-
-
Mój kompromis
-
Być może nie osiągnę 20% redukcji masy ciała, jak w badaniach z najnowszymi lekami, ale:
- 7–10% mniej,
- lepsza glikemia,
- mniejsze ryzyko powikłań –
to nadal ogromna zmiana w jakości życia.(journals.viamedica.pl)
-
Warunek: system ochrony zdrowia i lekarze nie mogą całkowicie „zapomnieć” o liraglutydzie, zachłystując się tylko nowszymi cząsteczkami.
-
-
Obawy
- Boję się sytuacji, w której płatnik odmawia mi liraglutydu („bo wolimy inwestować tylko w najnowsze terapie u najcięższych pacjentów”), a ja nie kwalifikuję się do tych „najcięższych”.
- Obawiam się też chaosu informacyjnego: jedni lekarze traktują liraglutyd jako przestarzały, inni nadal go chwalą – trudno mi ocenić, czy przy niższej cenie to dla mnie dobry kompromis.
Z tej perspektywy: „Nie obchodzi mnie, czy liraglutyd jest sexy w literaturze – ważne, czy jest dla mnie dostępny, bezpieczny i względnie skuteczny. Jeśli generyk to zapewnia, absolutnie nie jest dla mnie ‘zapomniany’.”
3. Meta-analiza i kontrast perspektyw
3.1. Gdzie jest zgoda?
- Wszystkie perspektywy uznają, że liraglutyd jest klinicznie skutecznym, dobrze poznanym GLP-1, ale ustępuje nowym cząsteczkom (semaglutyd, tirzepatyd, triple agonists) pod względem redukcji HbA1c i masy ciała.(PubMed)
- Jest konsensus, że generyczne wersje liraglutydu zwiększają dostęp i mogą obniżyć koszty, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych niedoborów i rosnącego popytu na GLP-1.(adalvo.com)
- Wszyscy przyjmują, że liraglutyd nie wróci na szczyt innowacyjnej drabiny – jego rola będzie raczej „solidna, ale drugiego wyboru”.
3.2. Gdzie się wyraźnie różnią?
-
Hierarchia priorytetów
- Diabetolog i specjalista otyłości kładą nacisk na maksymalną skuteczność i wygodę (rzadkie wstrzyknięcia).
- Farmakoekonomista i menedżer generyków patrzą na relację koszt–efekt i skalę populacji, w której liraglutyd może być „pierwszym dostępem do klasy GLP-1”.
- Pacjent/organizacja pacjencka patrzy przede wszystkim na długoterminową dostępność i opłacalność z własnej kieszeni.
-
Stosunek do „pomijania” liraglutydu
- Klinicyści z zasobnych systemów mogą sobie pozwolić na „ignorowanie” liraglutydu – bo mają dostęp do nowszych leków.
- Płatnik i firmy generyczne widzą ryzyko systemowe: całkowite pominięcie tego tańszego leku może ograniczyć skalę interwencji populacyjnych.
- Pacjent boi się, że jeśli lekarze mentalnie „pogrzebią” liraglutyd, utraci realną opcję leczenia, którą mógłby jeszcze udźwignąć finansowo.
3.3. Co napędza te różnice?
-
Odmienne cele
- Klinicyści: maksymalizacja efektu klinicznego i prostoty terapii na poziomie jednostki.
- Płatnik: optymalizacja zdrowia populacyjnego w warunkach ograniczonego budżetu.
- Firma generyczna: maksymalizacja udziału w rynku i marży w oknie między wygaśnięciem patentu liraglutydu a wejściem generyków semaglutydu.
- Pacjent: ciągłość terapii i subiektywnie odczuwalna poprawa życia, którą można finansowo utrzymać.
-
Inny horyzont czasowy
- Diabetolog/obesity specialist patrzą na tu i teraz: jakich leków użyją w najbliższych 2–3 latach.
- Płatnik i firma generyczna patrzą na okres 5–10 lat, w którym liraglutyd może być „pomostem” do świata tańszych semaglutydów.(iqvia.com)
-
Inna tolerancja ryzyka
- Klinicyści – niską tolerancję na ryzyko „zbyt słabej terapii”, jeśli mają dostęp do silniejszych leków.
- Płatnicy – wyższą tolerancję na umiarkowaną skuteczność, jeśli pozwala to objąć terapią wielokrotnie większą populację.
- Pacjent – złożoną: może zgodzić się na mniejszą skuteczność, jeśli oznacza to realną dostępność przez lata.
3.4. Jakie „ukryte założenia” są kluczowe?
-
Założenie klinicystów: „Każda różnica w HbA1c i % redukcji masy ciała klinicznie się liczy”.
- Im bardziej absolutyzujemy to założenie, tym łatwiej deprecjonujemy liraglutyd.
-
Założenie płatnika: „Lepiej dać lek średnio skuteczny 100 pacjentom niż superlek 10 pacjentom”.
- Jeśli je przyjmujemy, generyczny liraglutyd staje się strategicznym narzędziem.
-
Założenie pacjenta: „Lepiej mieć stały, umiarkowany efekt przez lata niż krótki epizod superterapii, na którą mnie nie stać”.
- To założenie jest często niedoszacowane w dyskusji eksperckiej.
3.5. Pytania rozstrzygające w praktyce
Aby realnie zdecydować, czy w danym systemie liraglutyd będzie „pomijany” czy „włączony do strategii”, trzeba odpowiedzieć na np.:
- Jak duża jest różnica koszt/QALY między (a) generycznym liraglutydem, (b) semaglutydem, (c) tirzepatydem, w konkretnym systemie cen i refundacji?
- Jaki odsetek populacji z T2D/otyłością możemy objąć leczeniem w scenariuszu „tylko drogie nowsze leki” vs „strategia mieszana z liraglutydem generycznym”?
- Czy istnieje wiarygodny segment pacjentów, u których różnica w skutecznościmiędzy semaglutydem a liraglutydem nie przekłada się w praktyce na inne twarde punkty końcowe w rozsądnym horyzoncie czasu?
- Jak szybko i jak głęboko spadnie cena generycznego liraglutydu przy wejściu kilku producentów i jak to się ma do przewidywanych cen nowszych leków po wejściu ich generyków?
- Jak wrażliwa jest populacja i lekarze na częstotliwość dawkowania i profil działań niepożądanych (codzienny vs tygodniowy zastrzyk) – w realnym świecie, nie w badaniach klinicznych?